Wielki Post

Piątek IV Tygodnia Wielkiego Postu ♦WIELKI POST♦

LECZENIE SERCA – RACHUNEK SUMIENIA CZ.2

DZIĘKCZYNIENIE ZA DOBRO

Jak w każdym dobrym remanencie tak i w rachunku sumienia Duch Święty na pierwszy plan wysuwa nasze sukcesy i wzywa do dziękczynienia. W ten sposób rachunek sumienia napełnia człowieka wielką radością z wszystkich osiągnięć. Dostrzegamy dobro otrzymane od Boga, od ludzi i dobro, które jest naszym dziełem. Warto pamiętać, że każda godzina przeżyta świadomie zostaje przez nas wypełniona dobrem. Żyjemy w czasie i przestrzeni, które są do zagospodarowania. Każdy człowiek czyni w życiu więcej dobra niż zła. To dobro należy dostrzec i za to dobro należy Bogu podziękować. Dlatego rachunek sumienia zawsze jest pieśnią dziękczynienia. Sumowanie dobra łączy się z odkrywaniem zaniedbań, czyli niewykorzystanych szans czynienia dobrych dzieł. Z przypowieści o talencie zakopanym, wiemy, iż człowiek odpowiada przed Bogiem nie tylko za czyny, lecz i za zmarnowane seanse. To marnotrawstwo czasu czynienia dobra wymaga zarówno przeproszenia Boga jak i odpokutowania. Rachunek sumienia obejmuje zaniedbane dobro.

ROZLICZANIE Z GRZECHÓW

Na drugim etapie owego Bożego remanentu Duch Święty pomaga w odkryciu braków, strat i nieopłacalnych naszych „transakcji”, czyli pomaga w ustaleniu grzechów. Rachunek sumienia robiony z Duchem Świętym nie wypełnia człowieka rozpaczą. Raczej pomaga w ustaleniu, jak daleko nam do mądrości. Każdy bowiem grzech jest czynem głupim. Jeśli w owej przestrzeni czasu
i miejsca pojawiają się nasze złe czyny, należy je dostrzec i możliwie szybko wziąć za nie pełną odpowiedzialność, naprawiając, co jest do naprawienia
i wynagradzając wyrządzone Bogu i ludziom krzywdy. W rachunku sumienia należy możliwie precyzyjnie ustawić hierarchię grzechów popełnionych: które
z nich i dlaczego są najcięższe, a które powszednie. Skutki bowiem jednych
i drugich są zupełnie inne. Z punktu widzenia łaski po grzechu ciężkim jesteśmy martwi. Śmierć w stanie grzechu ciężkiego jest dramatem, który będzie trwał wieczność. Śmierć bowiem utrwala na zawsze ten stan życia Bożego, jaki jest
w nas w chwili zejścia z tego świata. Jak każdy dobry remanent, rachunek sumienia domaga się dokładnego wyliczenia grzesznych czynów. Wszystkie powierzchowne rozliczenia potęgują jedynie niepokój przed tym rozliczeniem, które ujawni najmniejsze niedociągnięcie. Liczymy to, co świadomie
i dobrowolnie zostało dokonane. W trakcie takiego liczenia ujawniają się pewne błędy, wynikające z nieświadomości, lekceważenia sprawy, niezrozumienia ludzi itp. Dobry rachunek sumienia polega więc na cierpliwym przeglądaniu danego okresu i słuchaniu tego, co ma nam do powiedzenia Duch Święty, który jest w naszym sumieniu.